Zioła w Twoim mieszkaniu

Koniec sezonu letniego nie jest prosty, szczególnie dla pasjonatów roślin. Coraz krótsze dni, niższe temperatury i częste opady ograniczają możliwość korzystania z dobrodziejstw ogrodu. Między innymi tracimy dostęp do świeżych ziół z naszej uprawy. Zioła suszone są wystarczająco dobre, ale nie ma porównania do żywego zapachu i smaku świeżych przypraw. Poza tym, czy kiedykolwiek byłeś zadowolony z ‚wystarczająco dobrego’ efektu w swojej sztuce kulinarnej :) ? W tym artykule dowiesz się jak przenieść swój ziołowy ogródek do wnętrza i cieszyć się świeżymi ziołami przez cały rok.

fot. www.theplanthunter.thesill.com

Niech stanie się światłość

Najlepszym miejscem na ogródek ziołowy jest kuchnia, gdzie podczas gotowania możesz sięgnąć po dowolną ilość świeżych ziół. Jeśli jednak w kuchni nie ma wystarczającej ilości światła, każde inne pomieszczenie będzie równie dobre. Zioła potrzebują tak dużo naturalnego światła jak to tylko możliwe, co najmniej 5 godzin światła słonecznego dziennie. Najlepiej sprawdzą się ogrody zimowe, pomieszczenia ze świetlikami lub pomieszczenia z dużymi oknami. Najlepsze pokoje to te z oknem skierowanym na południe.
Nie możesz zapewnić swoim roślinom naturalnego światła? Zainwestuj w sztuczne doświetlanie, jest równie skuteczne jak słońce. Niezależnie od tego w jaki sposób Twoje zioła będą dostawały porcję niezbędnej energii do przeprowadzania fotosyntezy, pamiętaj o tym aby od czasu do czasu obracać donicę, w ten sposób żaden listek nie będzie poszkodowany.

fot. www.theplanthunter.thesill.com

Zioła wybredne jak człowiek

Zioła uprawiane we wnętrzach potrzebują praktycznie takiej samej temperatury otoczenia jak człowiek – około 20-24°C w dzień i 18-20°C w nocy. Ważne aby liście nie dotykały bezpośrednio szyby. W pogodny dzień liść może zostać spalony, a podczas mrozów stanie się brązowy w skutek szoku termicznego, co może odbić się na zdrowiu całej rośliny. Zioła niezbyt dobrze radzą sobie z suchym powietrzem, chodzi tu zarówno o klimatyzację jak i kaloryfery. Cotygodniowy prysznic w letniej wodzie pomoże im przetrwać te trudne warunki.

fot. www.theplanthunter.thesill.com

Bez donicy ani rusz

Gdy już masz odpowiednie miejsce na swój ziołowy ogródek, pora wybrać odpowiednie donice. Myśląc o ziołach niektórzy z Was pomyślą o starych, glinianych donicach ‚z klimatem’. To nie jest dobry wybór, szczególnie w zimie gdy kaloryfery działają cały czas. Materiał z którego są zrobione, ‚wyciąga’ wodę z ziemi, przez co konieczne będzie częstsze podlewanie ziół. Lepiej zaopatrzyć się w szklane lub plastikowe pojemniki. Rozwiązaniem są też donice szkliwione. Pamiętaj o otworach odprowadzających nadmiar wody!
Użyj mieszanki podłoża z perlitem zamiast zwykłej ziemi ogrodowej. Dzięki temu podłoże będzie luźniejsze i bardziej napowietrzone. Na samo dno donicy nasyp warstwę keramzytu, aby zapewnić jeszcze lepszy drenaż.

fot. www.theplanthunter.thesill.com

A na początek…

Bazylia – dostępnych jest kilka odmian o klasycznym smaku lub bardziej pikantnym aromacie

Szczypiorek – o delikatnym smaku cebuli, najlepiej sprawdzi się na jasnym stanowisku

Kolendra – znana również jako chińska pietruszka, o charakterystycznej, aromatycznej mieszaninie natki pietruszki, szałwii i cytrusów

Koper – bardzo dobrze rośnie w pomieszczeniach, dostępne odmiany kompaktowe

Majeranek – spokrewniony z oregano, ale o słodszym i delikatniejszym w smaku

Mięta – pieprzowa, zielona, ananasowa… każda jest dobra, ważne aby sadzić je osobno ponieważ jest to dość ekspansywna roślina

fot. www.theplanthunter.thesill.com

A jakie zioła są Waszymi faworytami? Piszcie!