Zieleń w galeriach handlowych – wstęp

W miastach, zarówno tych dużych i małych, powstają jak grzyby po deszczu kolejne galerie handlowe. Ludzie spędzają w nich coraz więcej czasu, głównie ze względu na dostępność wszelkiego rodzaju usług w jednym miejscu, ale o tym chyba nie muszę Wam opowiadać. Zamykając się w sztucznej przestrzeni człowiek traci kontakt z naturą, z którą chcąc, czy nie chcąc musi obcować.

Fot.: www.nj24.pl

Fot.: www.nj24.pl

Sterylne wnętrze = chore wnętrze

Wyobraźcie sobie pomieszczenie, w którym panują idealne warunki dla człowieka. Temperatura jest stała i w razie potrzeby może być zmieniona przez klimatyzacje i ogrzewanie, wilgotność mieści się w przedziale 30 – 60%. W reszcie nad naszymi głowami wiszą lampy dostarczające nam odpowiednią ilość światła. Nie potrzeba nam nic więcej. Ale tylko pozornie!
W większości nowo powstających budynków biurowych (i nie tylko) klimat jest w pełni kontrolowany. Jednak już w 1984 roku zauważono pewien problem z tym związany. W raporcie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opisano tzw. ‚syndrom chorego budynku’ (sick building syndrome). Polega ona na pojawieniu się takich dolegliwości jak suchość skóry, podrażnienie oczu i gardła, bóle głowy i nudności. Mimo podręcznikowych warunków w jakich przebywali badani ich zły stan się nie zmieniał, aż do momentu wprowadzenia roślin. Po wprowadzeniu żywej zieleni, dolegliwości u większości osób zmniejszyły się.
Dlatego właśnie ważne jest wprowadzenie roślin, nawet do tych pozornie idealnych pomieszczeń.

Fot.: www.infografika.wp.pl

Fot.: www.infografika.wp.pl

Zieleń to czysty zysk

Jak wiadomo zieleń uspokaja. Człowiek spokojniejszy to człowiek mniej zestresowany. Mniej stresu to mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na depresję. Poza tym udowodniono, że obecność zieleni wpływa na zmniejszenie ciśnienia tętniczego. Gdyby tego było mało, to dodam jeszcze, że dzięki zieleni jesteśmy bardziej skupieni i wydajniejsi w pracy.
Urozmaicenie przestrzeni zielenią to czysty zysk. Rośliny wpływają na wzrost jakości przestrzeni publicznej i jej atrakcyjność. Nieruchomości wzbogacone o zieleń we wnętrzu są zdecydowanie droższe. Udowodniono, że w obiektach handlowych z odpowiednio wkomponowaną zielenią, przebywa większa ilość ludzi. Większa ilość ludzi przekłada się na większą ilość klientów i większy zysk. Flora przyciąga człowieka. I tu nasuwa się pytanie. Czy handlowcy korzystają z tego faktu?

Fot. A. Pająk

Fot. A. Pająk

Ficus plasticus

Pomysł na ten artykuł i całą serię zrodził się w jednej z galerii handlowych. Pewnego zimowego dnia, idąc holem jednej z krakowskich galerii spodobał mi się kilkumetrowy fikus benjamina. Myślę sobie, ‚w końcu coś zielonego w tym zasmogowanym mieście’. Ależ jakie było moje zdziwienie, gdy po dotknięciu liścia okazało się, że drzewo jest sztuczne – ficus plasticus. Szczerze mówiąc, to poczułem się oszukany. Czy wszystkie rośliny w tej galerii są atrapami? Postanowiłem to sprawdzić.

W kolejnych wpisach przedstawie Wam wyniki moich badań. Sprawdzimy, która galeria jest najbardziej zielona, a która najbardziej plastikowa.
Pierwsze centrum handlowe już wkrótce ;)